Tristan i Izolda - streszczenie utworu, postacie

"Tristan i Izolda" - streszczenie

Tristan i Izolda

Legenda miłości Tristana i Izoldy funkcjonowała pierwotnie w przekazach ludowych. Jej zalążki sięgają nawet dwunastego wieku.

Tytułowa bohaterka była królową w Irlandii. Jej ręka była odgórnie przeznaczona dla króla Marka z Kornwalii. Aby między narzeczonymi zaiskrzyła miłość, matka dziewczyny stosuje podstęp. Rozkazuje ona opiekunce Izoldy, służce Brangien, by w noc poślubna podała kochankom zaczarowany napój, mający obudzić między nimi miłość.

 

Jak zrozumieć faceta?Dziewczyna została wysłana do miasta przyszłego męża pod opieką rycerzy. Na statku, którym transportowana był narzeczona króla przebywał także Tristan. Przypadek chciał, że oboje napili się magicznego eliksiru, zupełnie nieświadomi jego działania i przeznaczenia. Od tej pory połączyło ich wielkie i namiętne uczucie. Niestety było ono sprzeczne z przeznaczeniem Izoldy oraz moralnością i szacunkiem Tristana w stosunku do króla Marka. Od tej pory życie kochanków staję się męczarnią i ciągłą tęsknotą. Wypełniają je także potajemne spotkania i wyznania.


Dochodzi nawet do ich wspólnej ucieczki i długiego ukrywania w lesie. Zawsze jednak towarzyszą im donosiciele, wyrzuty sumienia i chęć bycia uczciwym w stosunku do króla. Te racje zmuszają kochanków do powrotu i dalszego życia w tęsknocie i walce z pożądaniem.

Niestety nie pomaga nawet to, że Izolda wychodzi za mąż, a Tristan poślubia Izoldę o Białych Dłoniach. Kiedy po latach Tristan zostaje ranny w walce, jego ostatnią wolą jest spotkanie z ukochaną, która może go uzdrowić fizycznie i dać ukojenie zrozpaczonej duszy. Na drodze staje jednak zazdrosna żona Tristana, która okłamuje go, że królowa nie przybędzie. Tristan na tę wieść umiera z rozpaczy. Kiedy przybywa Izolda jest już za późno.

Zdesperowana i rozżalona umiera u boku mężczyzny swojego życia. Na rozkaz króla, ciała kochanków spoczęły w oddzielnych grobach.

Nawet śmierć nie była jednak w stanie pokonać siły miłości. Z mogił Tristana i Izoldy wyrósł głóg, którego gałęzie splatały się w jedność. Stały się one symbolem nieposkromionej siły uczuć.

Zmieniony ( Sobota, 15 Styczeń 2011 20:39 )