Interpretacja "Piosenki o końcu świata" Czesława Miłosza

"Piosenka o końcu świata"-analiza

"Piosenka o końcu świata" Czesław Miłosz - analiza i interpretacja wiersza


"Piosenka o końcu świata" to jeden z bardziej zaskakujących utworów napisanych z myślą o apokalipsie. Miłosz odbiegając o brutalnego stereotypu zagłady ukazuje nam koniec świata, jakiego byśmy się nie spodziewali. W jego utworze nie będzie ani Boga z piorunem w dłoni, ani przerażenia, ani podziału na tych dobrych i tych złych. Nie będzie też piekła, i diabłów w okrutnych wcieleniach, nie będzie kotłów w których smażyć się będą dusze niewiernych.
Jaki więc jest Miłoszowski koniec świata?



Otóż.. zwyczajny. I w tej zwyczajności tak przerażający, że zatrzymuje naszą uwagę na dłużej niż porażające obrazy apokalipsy biblijnej , greckiej czy innej - typowo poetyckiej. Bo czy ktoś z nas spodziewałby się, że koniec nadejdzie ot tak, z dnia na dzień? Że nagle zapadnie cisza i nie będziemy na to przygotowani?


"W dzień końca świata
Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji"..

 


na telefonTak zaczyna się "Piosenka.." Czesław Miłosza i w takim tonie będzie utrzymana do końca. Pszczoła krążąca nad kwiatami, rybak zajmujący się siecią, wesołe delfiny skaczące w morzu, wróble na rynnach - jak zawsze, i złota jak co dzień skóra węża. Podmiot liryczny mówi, że w dzień końca świata kobiety jak zwykle chodzić będą pod parasolkami, pijacy zasną na trawnikach, sprzedawcy będą wołać do zakupu warzyw, a łódki, jak to łódki będą dopływać do wysp.


Podmiot liryczny zwraca również uwagę na to, że Ci, którzy oczekiwali od dnia końca świata niesamowitych zjawisk na niebie i ziemi będą zawiedzeni, bo nic takiego się nie wydarzy. Nie uwierzą nawet w ów koniec bez głosu owianych legenda archanielskich trąb. Dzień kończy się zwyczajnie - jak każdy poprzedni, słońce zajdzie, trzmiele przestaną latać nad kwiatami, dzieci będą się rodzić do ostatniej minuty.

I nikt nie będzie w stanie uwierzyć, że to już
. Koniec, ot wszystko.

Jeszcze tylko staruszek, który prorokiem nie jest bo ma inne zajęcia, zawiąże ostatnie pomidory na tykach i powie:


"Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie"


Czy tego się spodziewamy? Czy na to czekamy? Czy to jest nasza wizja końca świata? Podmiot liryczny niczego nie tłumaczy, pozwala nam jedynie zamilknąć na chwilę i zastanowić się.. czy jesteśmy gotowi na taką właśnie "Piosenkę o końcu świata"?

Zmieniony ( Czwartek, 23 Wrzesień 2010 15:24 )